W kręgu
Dlaczego taniec?
Taniec był obecny w życiu człowieka od zarania dziejów.
Tańcząc wyrażano swoje emocje, komunikowano się z Ziemią, sobą i ludźmi.
W tańcu podejmowano decyzje, leczono, przygotowywano się do walki.
W tańcu błagano bogów o opiekę, dobre zbiory, deszcz.
Zanim ludzie zaczęli mówić – tańczyli.
Dlaczego Tańce w Kręgu?
Krąg pozwala nam na bycie razem, krąg przynosi harmonię.
Kiedy taniec był częścią obrzędu, a rytualny ruch aktem społecznym i magicznym, wtedy taniec wzmacniał więź społeczną, porządkował świat grup i jednostek, towarzyszył zabiegom magicznym, bardzo często obrzędom przejścia.
Obecnie, w obrębie świata „cywilizowanego” stał się zredukowaną formą rozrywki.
W Tańcach w Kręgu wracamy do wspólnoty.
Pojęcie Tańców w Kręgu zostało stworzone przez Bernarda Wosiena, niemieckiego tancerza i choreografa, który zwrócił uwagę na piękno i siłę, przekazywanych z pokolenia na pokolenie tańców w ludowych, a także na ich funkcję „użytkową”.
W Polsce właściwie dopiero od kilkunastu lat popularyzowany jest ten rodzaj wspólnego tańca, choć same tańce wykonywane są tak przez członków ludowych zespołów, jak i – gdzieniegdzie – przez członków społeczności wiejskiej.
Wosien zapoczątkował zbieranie i popularyzowanie tańców ludowych, głównie tych tańczonych w kręgu i korowodowych, a jego następcy z dużym powodzeniem kontynuują tę pracę, która z pracy zamienia się w pasję.
Życie jest ruchem – pisał Bernard Wosien – gdzie zakłócone są funkcje ruchowe, tam pojawią się następstwa w zachowaniu […]. Gdzie ludzie wspólnie tańczą, tam sami wychowują się i kształcą.
W Tańcach w Kręgu wykorzystujemy siłę i prostotę dawnych form tanecznych: tańców polskich, greckich, bułgarskich, żydowskich, rumuńskich, węgierskich, głównie tych, gdzie tańczy się w kole, trzymając się za ręce.
Przez wykorzystanie prostych tańców ludowych dajemy szansę zabawy i relaksu wszystkim bez wyjątku, bo najważniejsze jest po prostu powtarzanie kroków, poddanie się ruchowi i muzyce, trzymanie się za ręce, pozwolenie sobie na zabawę, odprężenie, relaks.
Taniec daje radość. Nieskrępowana radość jest tutaj słowem kluczem.
Bycie blisko z innymi, bycie blisko siebie, swoich pragnień i potrzeb.
Taniec – jako środek ekspresji – pozwala nam na odczuwanie naszych prawdziwych emocji, skontaktowanie się z sobą, poszerzenie świadomości samego siebie, dotarcie do ukrytych w ciele blokad /mniej lub bardziej świadomie/ a także zwiększa nasze poczucie wartości, szacunku dla siebie, szacunku i uważności dla swojego ciała, wiary w we własne umiejętności, zdolności.
W Tańcach w Kręgu możemy wyłączyć myślenie i analizę i pozwolić sobie na dobrą zabawę bez zastanawiania się jak wyglądam czy jak się poruszam.
Dodatkowe korzyści pojawią się tak czy inaczej jako „produkt uboczny” naszego dobrego samopoczucia i szczerego, autentycznego kontaktu z samym sobą.
Dlatego – nie tylko w moim przekonaniu – taniec jest doskonałą formą wspierania procesu terapii.
Stosuje się go coraz częściej w terapii, pracy nad sobą, wszelakich formach doskonalenia, co zaowocowało m.in. rozwojem choreoterapii, metodą umiejscawianą w szerokim nurcie działań arterapeutycznych.












