Tańcuj z Moniką Dudek!

Monika

Pochodzę z Tenczynka, oddalonego 30 km od Krakowa.
Najbliżej umiejscowiony punkt folklorystyczny to grupa śpiewacza Rudnianie.
Poza tym o autentyczny folklor było trudno, nie mówiąc już o muzykantach i ludowych zabawach.
W Rudnie, nieopodal ruin zamku spędzałam wczesne dzieciństwo, bawiąc się między sosenkami i wapiennymi skałami, zbierając poziomki, które nanizywaliśmy na długie trawy.
Potem przez wiele lat mieszkałam w Krakowie.

Od czasów licealnych interesuję się folklorem i tańcami ludowymi. Najpierw tańczyłam w zespole folklorystycznym w Chrzanowie, potem przez 10 lat w Studenckim Zespole Góralskim “Skalni” w Krakowie. To jeden z najciekawszych okresów w moim życiu. Wyjeżdżając z zespołem na występy podglądałam jak tańczą w Rumunii, Czechach, na Słowacji, na Węgrzech, we Włoszech czy we Francji. Wtedy zainteresowałam się szczególnie muzyką Karpat.

Na góralskich zabawach tańczyliśmy do muzyki nie tylko góralskiej, ale też bardzo często słowackiej, czeskiej a także inspirowanej rytmami węgierskimi czy rumuńskimi.

Muzykanci grali też tańce z regionu Beskidu Śląskiego i Beskidu Żywieckiego, czasem Rzeszowa. Taką muzyką nasiąkałam i taką lubię najbardziej.

Kilka razy byłam na taborach w Siedmiogrodzie w Rumunii - gdzie przez tydzień kilkaset osób z całej Europy, a nawet świata, uczy się tańców danego regionu. To fenomen, którego w Polsce chyba nie uda się nigdy zrealizować, choć bardzo dużo w tym kierunku robi Warszawski Dom Tańca.

Chciałam więcej, dlatego idąc za tymi zainteresowaniami skończyłam dwuletni instruktorski kurs kwalifikacyjny z zakresu tańca ludowego, prowadzony przez pana Anatola Kocyłowskiego w Nowohuckim Centrum Kultury w Krakowie.

Jednocześnie rozpoczęłam studia na Wydziale Etnologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Odkryłam także Polskie Stowarzyszenie Choreoterapii i coroczne Międzynarodowe Warsztaty Tańca Współczesnego, a w ich ramach także instruktorskie kursy choreoterapii.Uczyłam się choreoteapii na warsztatach w Poznaniu i u Marzeny Śniarowskiej-Witt w Katowicach. Cały czas doskonalę swój warsztat pracy z ciałem.

Szukając nadal możliwości realizacji swoich pasji tanecznych, zastanawiałam się jak połączyć tańce ludowe, etnologię i choreoterapię. Wtedy odkryłam tańce w kręgu!

Teraz tańczę namiętnie gdy tylko mogę i jest okazja, najchętniej oberki z Przemkiem.
Z Tanecznikami tańczyliśmy tańce ludowe w kole, korowodach, parach - najchętniej węgierskie, rumuńskie i francuskie.
Z kobietami tańczę w kręgu - to jedne z fajniejszych spotkań.

Lubię też śpiewać, po góralsku, słowacku i ukraińsku, polskie pieśni ludowe, raz w roku kolędy i pastorałki, a teraz głównie kołysanki dla mojej córeczki.

Bywałam na warsztatach organizowanych przez Fundację OVO , uczyłam się od Tatiany Sopiłki czy Anny i Witka z Kapeli Brodów.

Teraz podśpiewuję - nie uważając tego za “obciach”, jak twierdzą niektórzy - w Kole Gospodyń Wiejskich w Tenczynku.

Podsłuchiwałam Aśkę Słowińską , gdy - jeszcze wraz z Muzykantami - śpiewała i koncertowała w Krakowie, gdy z Jackiem Hałasem (oj, brakuje go!) prowadzili tańce w krakowskich knajpach, czy gdy prowadziła warsztaty w Teatrze “Groteska” w ramach “Krakowskiego Domu Tańca” .
Teraz stara ekipa Taneczników spotyka się głównie na Festiwalu “Rozstaje” i Nocach Kupały.

Słowińscy od początku grywali - za co dziękujemy - na organizowanych corocznie pod przewodnictwem Marcina Krywulta Nocach Kupały w dolinie Będkowskiej. W tym miejscu chwała mu za determinację!

Staram się być wszędzie tam gdzie słychać muzykę ludową i śpiew, gdzie można potańczyć w parach i w kole, na weselach, potańcówkach, festynach, festiwalach. Po prostu lubię tańczyć.

Z Kasią Witek z zespołu “Iglika” organizowałam Potańcówki folkowe, z Marzeną Dudziuk z Grupy “Kachol” Tańce świata w Staromiejskim Centrum Kultury Młodzieży.

Prowadzę warsztaty taneczne dla przedszkolanek, nauczycieli, pedagogów terapetów, m.in. jako gość w Centrum Counsellingu Gestalt , w ramach Treningu Ekspresji Twórczej.

Jako prowadząca brałam też udział w PROGRESSteronie - Rozwojowo-Rozrywkowym Festiwalu dla Kobiet.

Od stycznia 2008 prowadzę regularne spotkania z tańcami w kręgu, w niezwykłym, emanującym dobrą energią ośrodku “Złoty Most” (ul. Emaus 4, Salwator) stworzonym przez Irenę i Wiesława Nowaków. Chętnie się tam z Wami spotkam.

Mam nadzieję, że uda mi się spędzić moje życie na tańczeniu wraz z innymi, cieszeniu się z bycia razem w tanecznym kręgu, w dobrej atmosferze, przy porywających etnicznych rytmach tańców całego świata.

A energii i pomysłów starczy mi jeszcze na długo!

MASZ PYTANIE? NAPISZ DO MNIE

 (wymagane)
 (wymagany)